Nawet najmarniejszy kot jest
arcydziełem natury.

                 Leonardo da Vinci

Wydawca:




KOTA kupić można
w kioskach i salonach prasowych na terenie całej Polski.

Numery archiwalne i bieżące dostępne są także
w sprzedaży wysyłkowej, realizujemy również sprzedaż
i prenumeratę zagraniczną.

W prenumeracie otrzymasz KOTA bezpośrednio do domu, oszczędzając czas i pieniądze!

Twórz KOTA razem z nami!
Masz ciekawy pomysł?
Chciałbyś podzielić się swoimi wiadomościami o kotach?
Zrobiłeś świetne zdjęcie...
a może napisałeś ciekawy
tekst o kocie?
Zapraszamy do współpracy!
Czekamy na listy, maile, telefony.

Copyright KOT 2005. Wszystkie prawa zastrzeżone
Nr 05(33) Maj

  
Nr 06(34) Czerwiec

  
Nr7-8(35/36)Lip./Sie.

  

Numer 7-8(23/24) Lipiec/Sierpień 2008

Zdrowie
12. Robaczyce

Kociaki
36. Co każdy kociak powinien posiadać, czyli niezbędnik dla malucha
38. Jak wychować kociaka?
42. Szczęśliwe dzieciństwo
48. Po dwóch stronach lustra

Co KOT to KOT
52. Niespodzianki
54. Ogrodnik
55. Luba - reaktywacja
57. Prezent
58. O schronisku w Koninie i farciarzu Tygrysku
60. Małe

Dzikie koty
48. Jaguarundi - ni kot, ni wydra

Opowiadanie
72. Dyskretna misja

Poza tym
3. Od redakcji
4. Spis treści
5. Wydarzenia
14. Kot na wakacjach
18. Jak działa instynkt? Doświadczenie a wrodzone reakcje
22. LaPerm - kot z szelmowskim błyskiem w oku
24. Żeby kot czuły się jak u siebie w Łodzi
26. Koty pani Róży
32. Kot? Zwierzę ogoniaste, niekiedy kanciaste
62. Koty.
64. Jak z brzydkich kaczątek wyrastają piękne łabędzie. Tośka, Arika i Lucy
66. "Bezdomny" ambient
74. Kocie tajemnice
75. Tak niewiele potrzeba
84. Bez kompleksów
88. Recenzje
92. Listy od czytelników
95. Ogłoszenia
98. Numery archiwalne
Konkursy
78. Mój pierwszy kot - wyróżnienia
87. Tropimy koty
87. Zwycięzca konkursu literackiego
90. Kot i dziecko
91. Zagadka
91. Konkurs fotograficzny


Witam,
Wakacyjny KOT ma 100 stron! Mimo że bardzo przytył staraliśmy się, by był lekki i przyjemny. Letnie tematy, barwne ilustracje i klimat kanikuły nie przysłoniły jednak spraw ważnych, które w KOCIE poruszamy zawsze.
Zamiast typowej monografii rasy przedstawiamy w tym numerze kociaki. Bez względu na to, czy pochodzą one z wyśmienitych hodowli, czy też są najbardziej dachowymi dachowcami, są jednakowo urocze. Zawsze zachęcam do zamieszkania z kotem pod jednym dachem. lecz zawsze też przypominam o ciążącej na ludziach odpowiedzialności za losy ich zwierzaków.
LaPerm to wyjątkowo rzadka rasa kotów. Nie ma ich w Polsce, a na świecie jest zaledwie kilkanaście hodowli. Specjalnie dla nas napisała o nich Karin Langeveld, holenderska hodowczyni tych niezwykłych kotów. Czy przypadną komuś do gustu? Hmm. podobno o gustach się nie dyskutuje.
Lato nie dla wszystkich oznacza wakacje i wyjazdy w dalekie strony. Wielu z nas zostaje w domach, wielu nie może lub nie chce opuszczać swych podopiecznych. Wielu, podobnie jak koty, lubi swoje cztery kąty i gdy nie musi nigdzie wyjeżdżać, czuje się doskonale. Odpoczywać wszak można znakomicie we własnym domu ze swymi kotami. Takie wakacje marzą mi się od lat i mam nadzieję, że w tym roku uda mi się spędzić długie 3 tygodnie bez podróży po świecie, w mym drewnianym domu pod lasem. Po prostu trochę poleniuchuję i będę cieszył się towarzystwem kotów, oszronionego wiekiem psa i papugi, która od dwudziestu lat ciągle z radością powtarza swe imię - Hektor. Zanim jednak zacznę wakacyjne leniuchowanie, czeka mnie jeszcze egzotyczna wyprawa, na której spotkam koty z drugiej półkuli. Przełom czerwca i lipca spędzę w Indonezji, gdzie będę oceniał koty na wystawie w Dżakarcie. ale o tym napiszę w następnym numerze KOTA.
Przypominam o naszym wakacyjnym konkursie "Tropimy koty". Wakacje powinny być milsze, gdy spędzisz je, drogi Czytelniku, z KOTEM w dłoni. Do września. Miłej lektury.

Wojciech - Albert Kurkowski,
redaktor naczelny.

powrót


Generalne Zebranie FIFe 2008

W ostatnich dniach maja odbyło się coroczne Generalne Zebranie największej na świecie federacji felinologicznej FIFe. Tym razem reprezentanci 42 krajów przyjechali na tygodniowe obrady do słowackiej miejscowości Vysoké Tatry, tuż za polską granicą. Zatwierdzone przez Delegatów FIFe uchwały wchodzą w życie z dniem 01.01.2009. Należy koniecznie wspomnieć, że nasza reprezentacja w osobach Ireneusza Pruchniaka i Anny Wilczek po raz pierwszy miała prawo głosu, jako pełnoprawny członek FIFe, z ramienia FPL "Felis Polonia". Polska plasuje się bardzo wysoko w finansowych sprawozdaniach FIFe, gdzie jesteśmy trzecią pod względem płatności federacją felinologiczną na świecie.

- Zmieniono paragraf dotyczący minimalnego wieku, w jakim kandydat na sędziego może zdawać egzamin, z 25 na 21 lat. To zapewne doskonała wiadomość dla wszystkich młodych osób, które chciałyby zostać sędziami. Miejmy nadzieję, że przyciągnie to młodych zdolnych do dość hermetycznego grona międzynarodowych sędziów felinologicznych.

- Przedłużono do końca roku 2013 tzw. "drzwi otwarte" pozwalające między innymi członkom indywidualnym innych federacji na wystawianie kotów na wystawach FIFe. Przypomniano także, że każda federacja i klub mogą same wprowadzić obostrzenia niepozwalające na przyjmowanie członków indywidualnych organizacji nienależących do FIFe na wystawy i imprezy felinologiczne.

- W celu wyjaśnienia możliwości przyznawania tytułów BiS kotom domowym, uściślono przepis, który w kształcie obecnym mówi, że koty domowe mogą otrzymać maksymalnie dwa tytuły BiS: BiS Kot Domowy Długowłosy i BiS Kot Domowy Krótkowłosy lub BiS Kot Domowy Samiec, BiS Kot Domowy Samica. Oczywiście zawsze można wybrać najlepszego kota domowego.

- Uściślono przepis dotyczący tytułu DSM, DVM i JW, dodając, iż dotyczy on wyłącznie kotów ras w pełni uznanych, a w przypadku DSM także kotów domowych.

- Uściślono przepisy dotyczące klasy określania koloru. Klasa ta nazywa się klasą determinująca i ma numer 13c. Do tej właśnie klasy należy po 01.01.2009 zgłaszać koty, których kolor (odpowiedni kod EMS) będzie ustalony jeszcze przed rozpoczęciem oceny.

- Nowy tytuł Supreme Champion/Supreme Premior od przyszłego roku zastąpi istniejący tytuł Europa Champion/Europa Premior. Nowe certyfikaty oznaczone będą skrótami: CACS/CAPS. Koty, które uzyskają tytuł EC/EP do końca roku 2008, będą miały tytuł niezmieniony, natomiast te, które zakończą zbieranie certyfikatów na tytuł po 01.01.2009, będą automatycznie miały nadany tytuł SC/SP. Powodem zmiany nazwy tytułu jest wielkość FIFe, która już wiele lat temu przestała być federacją europejską i ma wielu członków w Azji, Amerykach, na Dalekim i Środkowym Wschodzie, gdzie tytuł Europa Champion lub Europa Premior jest po prostu nieodpowiedni.

- Dodano do regulaminów hodowlanych zapisek mówiący, że FIFe nie uznaje odmian barwnych point u ras: MCO, NFO, SIB i TUA.

- Ustalono kod EMS dla kotów domowych: HCL - kot domowy długowłosy, HCS - kot domowy krótkowłosy.

- Ustalono standard dla kotów domowych. Standard ten nie określa i nie preferuje żadnego typu kotów domowych, lecz pozwala na dokładniejszą ocenę tych kotów na wystawach. W podziale punktów, 25 przypada za głowę i korpus, 25 za futro, 25 za temperament i 25 za kondycje.

- Zaakceptowano opis standardu odmian barwnych point dla kotów srebrzystych, które występują w niektórych rasach. Nie zmienia to jednak faktu, że dla większości ras srebrzyste pointy nadal są kolorem nieuznanym.

- Neva Masquerada (NEM) została wstępnie uznaną rasą, jako rasa siostrzana kotów syberyjskich (SIB). Z propozycją tą wystąpiła FPL "Felis Polonia", a była ona skutkiem starań polskich hodowców i zorganizowanej na koniec ubiegłego roku wystawy prezentacyjnej. Bardzo burzliwe dyskusje toczyły się podczas obrad, na które przyjechała grupa polskich hodowców ze swymi nevami. Ogromne zaangażowanie polskich hodowców, wsparcie Komisji Sędziów i Standardów oraz Komisji Hodowlanej, a także wycofanie w ostatniej chwili kontrpropozycji Czechów, którzy chcieli uznania tych kotów jako syberyjskie pointy, przyczyniły się do wygranej. Propozycja przeszła, zaledwie dwoma głosami. ale mamy naszą polską rasę kotów. Co prawda o wschodnim pochodzeniu, ale przedstawioną i zarejestrowaną dzięki FPL "Felis Polonia".

Wśród wielu zmian zatwierdzonych na Generalnym Zebraniu FIFe przytoczyłem tylko najistotniejsze, które zainteresować mogą hodowców, wystawców i felinologów. Sprawozdanie z Generalnego Zebrania FIFe zamieszczone zostanie na stronie: www.felispolonia.pl i dostępne będzie w biurze FPL "Felis Polonia".

Wojciech - Albert Kurkowski

powrót


Zmiana na Kremlu

Jak wiadomo, na Kremlu zaszły wielkie zmiany. Rosją rządzi nowy człowiek. Dotychczasowy prezydent Putin miał psa, ale wraz z nowym prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem i jego rodziną zamieszkał na Kremlu kot! Ma na imię Dorofiej, ma cztery lata i jest najprawdziwszą nevą, czyli reprezentantem niedawno uznanej wstępnie przez FIFe rasy neva masquarade. Jak pisze dziennik "Izwiestia", Dorofiej to kot z charakterem, bywa niesforny i wdaje się w bójki z innymi kotami.
Może uznanie przez FIFe nowej rasy neva masquarade zaproponowanej przez Polskę oraz ogólnie znana miłość naszego prezydenta do kotów i jego tytuł Kociarza Roku 2007 wpłynie na ocieplenie międzynarodowych stosunków między prezydenckimi pałacami?

AQ

powrót


Po dwóch stronach lustra

Kotek, kociaczek -sam dźwięk tych słów sprawia, iż uśmiechamy się serdecznie. Oczami wyobraźni widzimy przecież małą puchatą kuleczkę, z zadartym ogonkiem, dziarsko maszerującą po podłodze.

Kuleczka ma puszyste, czyste i jeszcze pachnące kocią mamą futerko. Gdy śpi, przybiera zabawne pozy, rozkosznie mruczy. Kiedy słodko ziewa, robi "koci grzbiet" lub wesoło biega za kolorową piłeczką, ma się ochotę porwać to małe cudo na ręce i ucałować w śliczną mordkę. Taki właśnie jest obraz kociaka, który na co dzień widzimy w reklamach telewizyjnych kocich karm. Tak wyglądają rasowe rodowodowe maluchy urodzone i mieszkające w domach pod opieką człowieka. To wskazując na takiego właśnie mruczącego tygryska, nasze dziecko zawoła: "Tato, mamo, ja chcem kotka!"
My, ze względu na rodzaj wykonywanej przez moją siostrę pracy (lekarz weterynarii), zobaczyliśmy, niczym Alicja z książek Lewisa Carrolla, kocięce życie z drugiej strony lustra. Po tej drugiej stronie również mieszkają kocięta. Nie wszystkie są tak radosne i szczęśliwe jak te urodzone w domu. Część z nich w ogóle nie przypomina puchatej kuleczki, mają katar, często zapalenie płuc.
Tych kociąt nikt nie kocha, nie są to te wymarzone, wyczekane małe tygrysy. My je nazwaliśmy niechcianymi. Co roku do lecznicy trafiają takie niechciane kociaki, pozostawione w poczekalni, powieszone w reklamówce na klamce gabinetu. Schroniska pękają w szwach od tych niechcianych małych kuleczek. Takiemu zasmarkanemu kociakowi można pomóc, odpowiednie leki, kropelki do oczu, noska czy uszu i z dnia na dzień kupka nieszczęścia puchacieje, odzyskuje humor, zaczyna się bawić niczym maluch wychowany w domowych pieleszach. Odchuchany, wypielęgnowany tygrysek znajduje własny dom i sadowiąc się na kolanach pana lub pani, słodko mruczy, opowiadając kocie bajki. Wtedy my się uśmiechamy, gdyż codzienna pielęgnacja i opieka nad tym czymś, co tylko przypominało kociaka, zaowocowała szczęśliwym zakończeniem.
Niestety nie wszystkie niechciane kocięta uda się uratować. W tym roku w naszym mieście, Łodzi wprowadzono program zapobiegania bezdomności zwierząt, o którym szerzej piszemy w tym numerze KOTA. W innych miastach Polski również istnieją takie programy, jednak by ich realizacja mogła zakończyć się sukcesem, potrzebne jest zrozumienie problemu, edukacja i pomoc zarówno ze strony karmicielek, jak i nas - mieszkańców miast i wsi.
Jak zwykły posiadacz kota może pomóc w walce z bezdomnością? Sposób jest bardzo prosty: nie rozmnażajmy naszych domowych tygrysów, jeśli nie są to koty z rodowodem, posiadające licencję hodowlaną. Często słyszymy argumenty, że przecież dzieci Misi znajdą najwspanialsze domy na świecie i nie trafią na ulicę. Tylko czy takie domy znajdą również wnuki lub prawnuki Misi? Czy za kilka lat programy walki z bezdomnością nie obejmą potomków mruczących właśnie na naszych kolanach kotów? Czy nie dołączą one do tych niechcianych maluchów zza drugiej strony lustra?
Jeśli świadomie, poprzez sterylizację, uda nam się ograniczyć populację kotów bezdomnych, wtedy kocięta z jednej i z drugiej strony lustra będą tak samo kochane i wywołają taki sam serdeczny uśmiech na naszych twarzach.

zosia&ziemowit

powrót