Numer 2(6) Luty 2006
3. Od redakcji
4. Spis treści
5. Wydarzenia
7. Kluby ras
8. Zęby
11. Światowy Dzień Kota
12. Program imprezy
14. Stereotypy
15. Dekret cesarzowej
16. Havy metal cat
18. Niebieskie koty znad Morza Białego
22. Polskie rosyjskie
24. Rosyjskie niebieskie w Skandynawii
26. Rosyjski niebieski - moja miłość
28. Walka o kolor
30. RUS w oczach sędziego
30. Standard RUS
31. Rosyjski niebieski u doktora
32. Kot w obiektywie cz. II
36. Kwiatek dla kota
37. Jak wygląda kociarz?
37. Schronisko "Kundelek"
38. Urodzić się kotem
39. Wielkie łowy - oczekiwanie...
39. Taksówka potrzebna od zaraz
40. Pierwsza noc z "Dobrym Uczynkiem"
41. Co jest ważne
42. Koci zodiak
42. Isiu magiczny
43. ABC kocich wystaw cz. I
46. Czarka? Nie do wiary!
48. Genetyka kociego koloru część III. "Rudy gen"
51. Dom pełen pułapek cz. I - szafy i schowki
52. Kuchnia domowa
54. Maskarada - czas karnawału
56. Lampart - koci duch cz. I
59. Recenzje
60. Konkurs literacki
61. Listy od czytelników
62. KOT i dziecko
62. Zagadka
62. Konkurs fotograficzny
63. Ogłoszenia
64. KOT in English: Russian Blue my Love
64. KOT in English: Russian Blue - Why the Scandinavian type
65. KOT in English: Cats, in my view(finder)
66. W poprzednich numerach
Witam.
Kocięta w domu sprawiają masę radości! Mógłbym godzinami obserwować ich nieustające harce, zakręcone gonitwy, najbardziej nieprawdopodobne podskoki, bieg przez przeszkody, którą może być twarz ich człowieka, i słuchać jakże słodkiego mruczenia malucha wtulonego w mój nos lub ucho. Moje kociaki mają już trzy miesiące i czas się
z nimi rozstać. Oczywiście najpiękniej byłoby zostawić sobie wszystkie. ale czasami do drzwi serca puka rozsądek. Cieszę się, gdy znajduję im wspaniałych opiekunów
i wiem, że zapewniam im szczęśliwe życie. Cieszę się
także, że mogę podzielić się z kimś swoją miłością, a może nawet "zarazić" kogoś swoją pasją. Ale jednak trudno się z nimi rozstać, więc na pocieszenie. jedno kocię zostaje.
Luty jest wyjątkowym miesiącem dla kociarzy. Od kilku lat 17 lutego obchodzony jest Światowy Dzień Kota - w tym roku po raz pierwszy także w Polsce. Nasz miesięcznik organizuje 19 lutego wielkie obchody tego święta. Mam nadzieję, że przełamiemy pierwsze lody i odtąd coraz huczniej będziemy świętować ten szczególny dzień. Być może dzięki temu więcej osób przejmie się losem kotów żyjących blisko nas. Chciałbym, aby rozpropagowanie Światowego Dnia Kota w Polsce przyczyniło się do ocalenia jakiegoś kociego życia - choćby było to życie jednego małego kociaka.
Luty ma kolor chłodu. Chłodne w kolorze są też koty znad Morza Białego, zielonookie rosyjskie niebieskie. Ich magiczne spojrzenie i gorący temperament sprawiły, że stały się ulubionymi kotami nie tylko na carskim dworze. Dziś rosyjskie są jedną z popularniejszych ras i jestem przekonany, że po przeczytaniu bogatej monografii rasy przygotowanej przy pomocy członków "RUS Cat Club" liczba miłośników tych kotów znacznie wzrośnie.
Wszyscy wiedzą, że należy dbać o zęby. Codziennie je szczotkujemy, używamy coraz doskonalszych past i płynów do płukania, odwiedzamy stomatologów nie tylko, gdy coś nas boli, ale także by sprawdzić, czy wszystko z naszymi zębami jest w porządku. a czy należycie dbamy o zęby naszych kotów? O tym w dziale "Zdrowie".
Na prośbę czytelników zaczynamy cykl artykułów o wystawach. Będę starał się przekazać w nich zarówno najświeższe informacje skierowane do osób wtajemniczonych w wystawowe niuanse, jak
i zupełnie podstawowe wiadomości dla wystawowych nowicjuszy. Mam nadzieję, że uda mi się sprostać oczekiwaniom czytelników.
Serdecznie zapraszam na obchody Światowego Dnia Kota do Łodzi i, jak zawsze, życzę miłej
lektury.
Wojciech - Albert Kurkowski,
redaktor naczelny.
powrót
Pomóż kotom przekazując 1% swojego podatku
Każdy z nas, zgodnie z art. 27 d Ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, może przekazać 1% należnego podatku dochodowego na rzecz wybranej organizacji pożytku publicznego. W Polsce działa już ponad 2 tys. podmiotów posiadających status OPP (pełna lista jest dostępna pod adresem http://opp.ms.gov.pl), wśród nich jest kilkadziesiąt pomagających zwierzętom w potrzebie. O kilku z nich pisaliśmy na łamach naszego pisma. W ubiegłym roku podatnicy przekazali na ten cel 41.040.000 zł,
a liczba osób, które skorzystały z takiej formy zadysponowania swoich pieniędzy, wzrosła, w porównaniu
z rokiem 2003, aż o 88,20%.
Aby skorzystać z odpisu podatkowego, wystarczy określoną kwotę (do wysokości 1% należnego podatku dochodowego) wpłacić na konto wybranej organizacji w okresie pomiędzy 1.05.05 a dniem złożenia zeznania podatkowego (najpóźniej do 30.04.06). Dowód wpłaty (przelew bankowy lub pocztowy) należy zachować przez okres 5 lat. Fakt przekazania pieniędzy musi zostać uwzględniony w formularzu PIT, Urząd Skarbowy na podstawie zeznania podatkowego zwróci te wpłatę w ciągu 3 miesięcy. Więcej informacji na ten temat pod adresem http://www.jedenprocent.pl
Przekazane w ten sposób pieniądze nie obciążają naszego budżetu - są częścią podatku, który i tak musimy zapłacić. Przeznaczając ten 1% na rzecz czworonożnych przyjaciół, korzystamy z prawa do decydowania
o sposobie wydania naszych ciężko zapracowanych pieniędzy. Nawet najmniejsza kwota może poprawić los zwierząt niechcianych i niekochanych, dla których zwykle nie wystarcza środków w budżetach samorządowych. Możemy to zmienić...
Pamiętajmy - już 1 zł wystarczy, aby napełnić miseczkę głodnego
kota!
mag
powrót
Wystawa w Ostrawie
W pierwszym tygodniu stycznia odbyła się, tradycyjnie już, wystawa u naszych czeskich sąsiadów w Ostrawie. Było mroźnie, śnieżnie i zimowo. Wśród zaproszonych sędziów Polskę reprezentował Wojciech-Albert Kurkowski i Marek Chadaj, uczestniczący tym razem jako asystent. Na wystawę przybyło bardzo liczne grono polskich hodowców wraz ze swoimi kotami. Brało w niej udział ogółem 306 kotów z wielu europejskich krajów. Pierwszego dnia do finału Best in Category II weszły koty norweskie leśne, tytuł Best of the Best, czyli najlepszego kota wystawy zdobyła kotka norweska leśna GIC. Ofka Makaranta*PL, a drugiego dnia ten sam tytuł przypadł w udziale kotu DK*Royal Dantes Obelix, który dodatkowo zamknął tytuł Junior Winner. Gratulujemy wszystkim kocim zwycięzcom
i życzymy dalszych sukcesów na kolejnych wystawach.
lrafal
powrót
Konkurs grubasów
11 stycznia 2006 w łódzkiej siedzibie "Expressu Ilustrowanego" odbył się finał konkursu na najcięższego kota. Zgłosiło się ponad 100 kotów z Łodzi i okolic. Co prawda właściciele ważąc swe pociechy, często chyba zapominali sami zejść z wagi. ale szacowna komisja, w składzie której znaleźli się lekarze z Zespołu Lecznic Weterynaryjnych "AS" w Łodzi, - Jarosław Balcerak i Grzegorz Malecki - oraz redaktor naczelny KOTA, Albert Kurkowski, za pomocą dokładnej wagi zweryfikowali ciężar wszystkich sześciu półfinalistów.
Przekonanie opiekunów kotów o zbawiennych właściwościach karm dietetycznych i konieczności odchudzania zapasionych zwierząt było głównym celem zorganizowania tego konkursu przez redaktor Agnieszkę Jedlińską-Szczepanik z "Expressu Ilustrowanego". Najcięższym kotem okazał się dziewięcioletni MISIO, Barbary Lewandowskiej-Jędrzejewskiej, który ważył 11,81 kg, na drugim miejscu uplasował się czteroletni FLABER Jadwigi Tonkiewicz z wagą 10,30 kg, a na miejscu trzecim długowłosy, ośmioletni DISEL z identyczną wagą jak poprzednik. W tym wypadku o podziale miejsc zadecydowała nie waga, lecz temperament. Najcięższą kocią damą okazała się wyróżniona pięcioletnia MISIA, Jadwigi Bigoszewskiej. Zwycięzca otrzymał od Lecznic "AS" specjalistyczne karmy odchudzające, a KOT podarował całej trójce finalistów komplety wszystkich numerów naszego magazynu.
Cieszy fakt, że konkurs ten okazał się mądrą zabawą, nie promowano w nim zapasionych kotów, ale przedstawiono problem otyłych zwierząt
i poradzono właścicielom, jak należy walczyć z nadwagą domowych pupili.
AQ
powrót
Rekordowe adopcje
Okazuje się, że rozwój techniki sprzyja bezdomnym kotom. Coraz więcej zwierząt znajduje nowe rodziny dzięki internetowi i tworzonym tam kącikom adopcyjnym.
Uczestnicy jednego z najpopularniejszych forów internetowych poświęconych kotom www.forum.miau.pl co roku liczą koty, które dzięki nim trafiły do adopcji i zostały przygarnięte bądź przez samych forumowiczów, bądź przez ich rodziny i znajomych.
W 2005 roku nowe domy za pośrednictwem forum znalazło, według obecnych szacunków, ponad 900 kotów! A liczba ta stale rośnie, gdyż lista jest wciąż uzupełniana przez forumowiczów.
mau
powrót
Kot alergik
Nie tylko ludzie mogą być uczuleni na koty, także koty bywają uczulone na ludzi. Naukowcy z Uniwersytetu w Edynburgu udowodnili, że koty mogą być uczulone na dym papierosowy, pyłki i roztocza, środki chemiczne czy nawet ludzki łupież. Koty dotknięte alergią najczęściej wykazują objawy typowe dla zwierząt chorych na astmę i uczulenia. Czasami takie objawy mogą wystąpić także u zwierząt wrażliwych na niektóre rodzaje wypełniaczy do kocich kuwet. Jeśli kot jest uczulony na któryś z toaletowych wypełniaczy można spróbować zamienić go innym lub zastąpić zwykłym, wyparzonym w piekarniku piaskiem. Co jednak zrobić gdy kot ma alergię na nas.?
AQ
powrót
Stereotypy
Chyba żaden z udomowionych gatunków zwierząt nie wzbudza w ludziach tylu sprzecznych emocji co kot. Już od najdawniejszych czasów krążyły liczne, fantastyczne czasami, opowieści na jego temat. W wiele dawnych przesądów już nie wierzymy, nadal jednak istnieją głęboko zakorzenione stereotypy dotyczące kotów.
Lubimy, gdy wszystko wokół jest uporządkowane, dopasowane do pewnych schematów i pojęć, które sami tworzymy. Często budujemy owe schematy wokół pojedynczych zdarzeń i nie czynimy wysiłku, by sprawdzić, czy odnoszą się one do innych przypadków. Tak właśnie rodzą się wszelkie stereotypowe opinie
o narodach lub grupach społecznych, oraz o różnych gatunkach zwierząt. Szkoci są skąpi, informatycy nudni, wilki krwiożercze, a lisy chytre.
Mamy też zwyczaj mierzyć innych własną miarką, co w przypadku zwierząt oznacza przypisywanie im ludzkich zachowań i motywacji. Koty również padły ofiarą tego naszego "nałogu". Oto kilka najbardziej rozpowszechnionych stereotypów dotyczących ich zachowania.
"Koty są fałszywe"
To chyba najczęściej powtarzana i najbardziej niesprawiedliwa opinia o kocim rodzie. Miłośnicy kotów doskonale wiedzą, że nie ma w niej za grosz prawdy. Na wypadek jednak, gdyby sięgnął po ten magazyn jakiś przeciwnik kotów albo osoba, która co prawda koty lubi, ale jednocześnie wierzy w ową fałszywość naszych futrzaków, postaram się zdementować owe pogłoski.
Zacznijmy od tego, że żadne zwierzę nie może być fałszywe. Z prostego powodu: fałszywym można być tylko wówczas, gdy zna się pojęcia dobra i zła, oraz zdaje sobie sprawę z tego, iż postępuje się źle, gdy świadomie się kogoś oszukuje, manipuluje się kimś, itd. Kot takiej świadomości nie ma. Nawet, jeśli właściciele tych zwierząt, stanowczo twierdzą, że ich ulubieńcy rozumieją wszystko, co się do nich mówi i wstydzą się, gdy coś zbroją. Nie zapominajmy, że motywy kierujące zachowaniem kotów są inne niż nasze. Problem w tym, że mamy zwyczaj przypisywać zwierzakom ludzkie cechy charakteru, a nasze oceny zwykle nie mają racjonalnych podstaw. Uważamy niedźwiedzie za milutkie i łagodne, chociaż w rzeczywistości są, jak to je określa zoolog Zdenek Veselovsky, "cholerykami
z kamienną twarzą". Poczciwe misie są bowiem bardzo nerwowe, ale mają bardzo słabo rozwiniętą mimikę, dlatego nie zauważamy wysyłanych przez nich sygnałów grożenia.
Nasze koty są za to wręcz wzorem cierpliwości. Nawet bardzo rozdrażnione zwykle nie atakują znienacka, tylko wpierw długo grożą. Tak właśnie zostały "zaprogramowane" przez naturę. Koty są najlepiej uzbrojonymi drapieżnikami ze wszystkich ssaków. Każda walka między dwoma kotami niesie za sobą zatem poważne ryzyko śmierci jednego z rywali. Ewolucja wyposażyła zwierzęta we wrodzone mechanizmy zapobiegające wzajemnemu zabijaniu się przedstawicieli jednego gatunku. U kotów takim mechanizmem jest właśnie długie
i bardzo wyraźne grożenie, tak by ten z antagonistów, który czuje się słabszy, mógł się w porę z walki wycofać. A przecież w oczach naszego kota my także jesteśmy kotami, tylko takimi nieco większymi i odrobinę niezdarnymi.
Kocia cierpliwość wynika również z techniki polowania stosowanej przez ten gatunek. Polega ona na podkradaniu się do zdobyczy. Zbyt niecierpliwy kot ujawni się za wcześnie i nic nie upoluje.
"Koty są leniwe"
Prawdą jest, iż koty poświęcają dużo czasu na odpoczynek i sen. Nie wynika to jednak z ich lenistwa. Każde polowanie wiąże się z dużym wydatkiem energii, a trzeba zaznaczyć, iż nie zawsze kończy się sukcesem.
Roślinożercy nie mają zwykle problemów ze zdobyciem pożywienia, bo rośnie ono wszędzie wokół nich, mogą sobie pozwolić na większą ruchliwość. Wszystkie drapieżniki odpoczywają między posiłkami, by oszczędzać energię. Starają się zjeść za jednym zamachem jak najwięcej, by później oddać się słodkiemu lenistwu.
Dodać trzeba, że nasze domowe pieszczochy, które zawsze mają pełną miseczkę, dużo więcej śpią niż ich pobratymcy zmuszeni do samodzielnego zdobywania pożywienia. Mają po prostu więcej wolnego czasu.
"Koty są samotnikami"
Słyszę taką opinię wypowiadaną często nawet przez wielbicieli kotów. Tymczasem jest w niej tyle samo prawdy co w stwierdzeniu, że kot jest fałszywy. Samotnikami są chomiki syryjskie, ponieważ zwykle nie tolerują towarzystwa innych przedstawicieli własnego gatunku. Żyją samotnie i łączą się na krótko tylko
w okresie rozrodczym. Po zapłodnieniu samica odpędza samca, który ucieka, gdzie pieprz rośnie.
Koty lubią towarzystwo innych kotów. Zaprzyjaźnione zwierzęta często liżą się nawzajem i na wiele innych sposobów okazują sobie przywiązanie, a kotki często wspólnie wychowują kocięta. Owszem, nasze czworonogi mają własne terytoria łowieckie
i mieszkalne, których bronią przed innymi przedstawicielami swojego gatunku, ale jednocześnie taki rewir należeć może do dwóch kotów, np. braci, którzy trzymają się razem, lub do matki i córki. U wolno żyjących kotów zaobserwowano także, że lubią spotykać się one na neutralnym gruncie na swoistych zebraniach. Siadają wówczas w koło, jakby debatowały nad jakąś niezwykłej wagi kwestią.
Przodek kota domowego prowadził bardziej samotniczy tryb życia, jednak po udomowieniu zmienił obyczaje. Jedynie podczas polowania nadal nie lubi towarzystwa. Koty polują samotnie.
"Samotny pies jest głęboko nieszczęśliwy, samotny kot po prostu ma święty spokój" - pisze Desmond Morris.
Inne stereotypy przedstawię Państwu w kolejnym numerze KOTA.
Jacek P. Narożniak
powrót
Schronisko "Kundelek"
Schronisko "Kundelek" jest prowadzone przez Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt, istniejące na terenie województwa podkarpackiego od 1997 r. Działalność stowarzyszenia obejmuje m.in. udzielanie pomocy osobom opiekującym się bezdomnymi zwierzętami, organizowanie akcji adopcyjnych, sterylizację wolno żyjących kotów, prowadzenie akcji uświadamiających w placówkach oświatowo-wychowawczych, których celem jest wypracowanie u dzieci i młodzieży poczucia odpowiedzialności za współistnienie ludzi i zwierząt.
"Był wtedy jeszcze malusieńki
Błąkał się miasta ulicami
I bał się bardzo ludzkiej ręki
Kulił się wciąż przed spojrzeniami"*
śpiewają uczniowie jednego z rzeszowskich gimnazjów. I rodzi się nadzieja, że w dorosłym życiu nie stracą nic z młodzieńczej wrażliwości, a los niechcianych
i niekochanych psów i kotów zacznie się odmieniać.
Każdego roku udział w akcjach na rzecz zwierząt bierze coraz więcej szkół, organizowane są pogadanki i dyskusje, wizyty w schronisku, aukcje uczniowskich prac i loterie fantowe. Zebrana karma, akcesoria i pieniądze trafiają do okolicznych schronisk. Obecnie
w "Kundelku" przebywa ok. 90 psów i prawie tyle samo kotów, procent adopcji psów jest wysoki (sięga 80%), zdarzają się nawet adopcje zagraniczne, gorzej wygląda sprawa kotów - jedynie co czwarty ma realną szansę na nowy dom. W tym przypadku pomóc mogą adopcje na odległość (regularne wpłacanie zadeklarowanej sumy, przeznaczonej dla wybranego mieszkańca "Kundelka" ). To szansa także dla tych, którzy z różnych powodów nie mogą mieć w domu żadnego zwierzątka.
Na stronie internetowej schroniska www.rsoz.superhost.pl można znaleźć wiele ciekawych informacji, dotyczących prowadzonych akcji, spraw bieżących oraz galerię zwierząt, oczekujących na adopcję. Można także w całości posłuchać piosenki Psie serce.
Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt
ul. Słowackiego 24
35-060 Rzeszów
Kredyt Bank S.A. I/O Rzeszów, ul. Grunwaldzka 38
61 1500 1100 1211 0001 9090 0000
Stowarzyszenie posiada status Organizacji Pożytku Publicznego, uprawniający do przekazania na jego rzecz 1% podatku od naszych dochodów.
* słowa: Magdalena Cieślik, muzyka: Majka Jeżowska.
Magdalena Mrozowska
powrót